A Ty co zrobisz, gdy skończy się epidemia?

A Ty co zrobisz, gdy skończy się epidemia?

Kiedyś napisałam tekst o tym, co by było gdyby jutro był koniec świata. I wtedy tak sobie tylko gdybałam nad tym czysto hipotetycznie. A dzisiaj wiele osób twierdzi, że to, co dzieje się teraz, to właśnie jest koniec świata. Może nie w takim znaczeniu jak miałam na myśli w tym tekście sprzed dwóch lat. Raczej nic nie zapowiada, żeby ludzkość całkowicie wyginęła na skutek tej epidemii. Ale być może to koniec świata jaki znamy? Być może ten powrót do normy, na który wszyscy tak usilnie czekamy, siedząc w domach, już nigdy nie nastąpi? 

I na początku ta myśl wzbudzała we mnie panikę. Ale teraz sobie zadaję pytanie- co to znaczy normalnie? 

Może to siedzenie w domu i ta chwila zawieszenia nauczy nas czegoś nowego? 

I nie mówię tu o darmowych kursach programowania, grafiki czy nauce języków obcych. Chociaż to pewnie dobry moment. Nie wiem. Podziwiam za motywację. 

Ale może to siedzenie w domu i ten czas samemu ze sobą i swoimi myślami otworzy nam oczy? 

Chodź, zastanów się ze mną, co Ty zrobisz, gdy skończy się epidemia. 




7 lekcji, których udzielił mi koronawirus

7 lekcji, których udzielił mi koronawirus

Świat dzisiaj wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze miesiąc temu. Miesiąc temu świętowałam dzień singla i świetnie się bawiłam. Dwa miesiące temu jadłam najpyszniejszą pizzę na Sycylii i popijałam Aperola w promieniach słońca. Planowałam następne miesiące, tworzyłam plany naukowe i zawodowe, obmyślałam kolejne podróże.

 Aż WHO ogłosiło pandemię, zamknięto uniwersytety i szkoły, kina, teatry, muzea i restauracje. I granice też. Można się załamywać, można panikować, można bezczynnie siedzieć i czekać, aż będzie lepiej. Można płakać nad odwołanymi wydarzeniami, na które tak długo się czekało, można rozpaczać, że wiele wydarzeń trzeba będzie przesunąć, że biznesy podupadają, że wiele osób jest w trudnej sytuacji finansowej, albo co gorsza zdrowotnej. Można. Ale można też wyciągać lekcje z tego, co obecnie dzieję się na świecie i działać, by kiedyś było lepiej.

Dlatego dzisiaj przychodzę do Ciebie nie z paniką, nie z narzekaniem, co w moim życiu się zmieniło przez wybuch pandemii. Na to nie mam wpływu. Dlatego też podzielę się z Tobą 7 lekcjami, których w ostatnim czasie udzielił mi koronawirus.

 

Jak poznać swoją osobowość?

Jak poznać swoją osobowość?

Osobowość. Według słownika języka polskiego to zespół cech psychicznych właściwych danemu człowiekowi. Niby wszystko jasne. Niby wiadomo, że każdy jakąś ma. Każdy inną. Ale co to tak naprawdę znaczy? 
 
Niby żyjemy ze sobą na co dzień. Niby nikt nie zna nas lepiej niż my sami. Ale jednak poznawanie swojej osobowości to trudny proces, który nie dzieje się z dnia na dzień, a wymaga wiele czasu i pracy. Pytanie czy w ogóle jest sens poznawać swoją osobowość? Po co w ogóle podejmować działania, by poznać swoją osobowość? 
 
Jaką mam osobowość? Jak moja osobowość wpływa na moje codzienne życie, na podejmowane przeze mnie decyzje? Czy mogę zmienić swoją osobowość? Jak poznać własną osobowość? Tyle pytań, na które wcale nie tak łatwo znaleźć odpowiedź. Dlatego dzisiaj mam dla Ciebie tekst o moich sposobach na to, by lepiej poznać siebie i swoją osobowość. Powiem Ci też, dlaczego uważam, że to ważne, by znać cechy swojej osobowości.


6 powodów, by zakochać się w Stambule

6 powodów, by zakochać się w Stambule

Gdy prawie rok temu pisałam tekst o miejscach, które chcę odwiedzić w przeciągu najbliższych 10 lat (33 miejsca, które chcę odwiedzić), co do części miejsc wiedziałam, że być może niedługo uda mi się je odwiedzić- tak był na przykład z Cyprem czy Lwowem. Ale niektóre wydawały mi się wtedy (a niektóre nadal wydają) całkiem abstrakcyjne- jak Bali, Toki czy... Stambuł. No właśnie... Zupełnie nie spodziewałam się, że tak szybko znajdę się w mieście absolutnie wyjątkowym, jedynym mieście, które położone jest na dwóch kontynentach i chyba jednym z miast o najbardziej bogatej historii
i kulturze. 
Przed wylotem do  Stambułu wrzuciłam go na tę listę trochę przypadkowo- ot, fajnie by było zobaczyć, jak wygląda miasto na dwóch kontynentach. I przyznam Wam szczerze, że spora część z tej listy jest dość przypadkowa- jakiś impuls mówi mi, że chciałabym tam pojechać, ale to wcale nie tak, że ja jakoś świetnie znam te miejsca, wiele o nich czytałam itd. Swoją drogą lista została zaktualizowana - do miejsc, które odwiedziłam dodałam linki i daty, a część, która przestała mnie interesować, wymieniłam na miejsca, które obecnie chciałabym odwiedzić. 
Ale! Wracając do Stambułu- nie spodziewałam się, że Stambuł jest aż tak wyjątkowym
i niepowtarzalnym miastem i że zdecydowanie zagości na moim TOP3 ulubionych miast, w których byłam. Do rzeczy- co takiego wyjątkowego jest w tym Stambule i za co można go pokochać? 


istanbul


Jestem katoliczką i zagłosuję na Biedronia

Jestem katoliczką i zagłosuję na Biedronia

Gdy za chwilę kończysz prawo i na co dzień słuchasz o tym z jakimi rzeczami ludzie, zamiast się po ludzku dogadać, chodzą do sądu, to z jednej strony się cieszysz, bo to znaczy, że nie zabraknie ci pracy. Ale z drugiej nie możesz przestać zadawać sobie pytania- co jest nie tak? Dlaczego nie potrafimy się ze sobą dogadać? Gdy idziesz do sklepu i młody chłopak bierze bagietkę ręką i wkłada do papierowej torebki, a stojący obok mężczyzna w średnim wieku robi aferę na pół sklepu, że ci młodzi to w ogóle z mózgu nie korzystają, że to już nic z nimi nie da zrobić... Gdy stoisz w kolejce na poczcie i niemal za każdym razem (a stoisz w niej codziennie) wybucha jakaś afera- a to o to, że pani nie może odebrać listu na syna, choć ma inne nazwisko, a to że inna pani poprosiła, żeby wpuścić ją w kolejkę, bo zaparkowała w niedozwolonym miejscu (a kto jej autem kazał przyjeżdżać!)... To naprawdę zastanawiasz się, dlaczego w tym narodzie jest tak wiele złości i nienawiści? Czemu ciągle wylewany na siebie frustracje, wyzywamy od grubych idiotek (tak, to też sytuacja, której byłam świadkiem z ostatniego miesiąca) i zamiast się do siebie życzliwie uśmiechać, to rzucamy wiecznie kłody pod nogi.... 

Nie wiem jak Ty, ale ja nie chcę żyć w rzeczywistości pełnej złości i negatywnych emocji. Ja się ze światem lubię dzielić uśmiechem i pozytywną energią. Lubię, wychodząc z poczty, życzyć miłego dnia. Lubię w kolejce w sklepie przepuścić kogoś, kto ma jedną rzecz, gdy ja stoję z tygodniowymi zakupami. Lubię się po prostu do innych uśmiechać. I pytać, co u Ciebie dobrego, a nie co u Ciebie, bo wtedy ludzie opowiadają o złych rzeczach. Te wszystkie drobne rzeczy sprawiają, że życie jest naprawdę fajniejsze. 

Tak, wiem, że masz wrażenie, że ten tytuł tekstu to wymyśliłam sobie dla wyższej klikalności. Ale nie. Już tłumaczę, o co mi chodzi. 



Copyright © 2014 Nikola Tkacz - blog lifestylowy , Blogger