7 lekcji, których udzielił mi koronawirus

Świat dzisiaj wygląda zupełnie inaczej niż jeszcze miesiąc temu. Miesiąc temu świętowałam dzień singla i świetnie się bawiłam. Dwa miesiące temu jadłam najpyszniejszą pizzę na Sycylii i popijałam Aperola w promieniach słońca. Planowałam następne miesiące, tworzyłam plany naukowe i zawodowe, obmyślałam kolejne podróże.

 Aż WHO ogłosiło pandemię, zamknięto uniwersytety i szkoły, kina, teatry, muzea i restauracje. I granice też. Można się załamywać, można panikować, można bezczynnie siedzieć i czekać, aż będzie lepiej. Można płakać nad odwołanymi wydarzeniami, na które tak długo się czekało, można rozpaczać, że wiele wydarzeń trzeba będzie przesunąć, że biznesy podupadają, że wiele osób jest w trudnej sytuacji finansowej, albo co gorsza zdrowotnej. Można. Ale można też wyciągać lekcje z tego, co obecnie dzieję się na świecie i działać, by kiedyś było lepiej.

Dlatego dzisiaj przychodzę do Ciebie nie z paniką, nie z narzekaniem, co w moim życiu się zmieniło przez wybuch pandemii. Na to nie mam wpływu. Dlatego też podzielę się z Tobą 7 lekcjami, których w ostatnim czasie udzielił mi koronawirus.

 

1. Rzeczywistość jest, niezależnie od tego, czy takiej chcesz

Jak powiedziała Wisława Szymborska (co podpatrzyłam u Biedronia) 
"Czemu ty się zła godzino, z niepotrzebnym mieszasz lekiem? Jesteś- a więc musisz minąć. Miniesz- a więc to jest piękne."
No i święta prawda. Szymborska to w ogóle moja ulubiona (obok Tuwima) poetka, która zawsze mówi tak bardzo w punkt, że w zasadzie po tych dwóch zdaniach nie trzeba nic dodawać. Tylko usiąść, zapalić papierosa (nawet, gdy się nie pali; tak na cześć Szymborskiej) i przytaknąć.

Świat się zmienił niemal z dnia na dzień. Nikt się tego nie spodziewał. I to jest trudne. Ale się zmienił i prawdopodobnie w tej nowej formie zostanie z nami jeszcze przez dłuższy czas.

Nie da się żyć cały czas w zawieszeniu. I choć teraz działania prewencyjne i #zostanwdomu są wskazane, to najprawdopodobniej wirus zostanie z nami na dłużej. I trzeba będzie się nauczyć z tym żyć i cieszyć się tym życiem.

Bo dzisiaj, gdy ktoś publikuje w sieci materiały niezwiązane z koronawirusem, pozytywne treści, tańczy, uśmiecha się, czy promuje jakieś produkty, to zderza się z falą hejtu. BO JAK TO TAK CIESZYĆ SIĘ I ŻYĆ W CZASACH ZARAZY?!

A no normalnie. Sytuacja się zmieniła. Trzeba się do niej dostosować. Ale to naprawdę nie oznacza, że trzeba na siebie zarzucić wór pokutny i się załamywać.

I mi też jest smutno, że nie mogę sobie zaplanować żadnej podróży. Że nie mam pojęcia, jak to będzie wyglądać za kilka miesięcy. Że nie wiem, kiedy skończę studia. Że odwołali mi konkurs, na który czekałam wiele miesięcy. Nie chcę sobie wyobrażać nawet, jak przykro jest ludziom, którzy np. odwołują wesela. I to normalne, że nam przykro. Tylko, że nie mamy na to wpływu. 

Taką teraz mamy teraz rzeczywistość. I łatwiej będzie żyć, gdy ją zaakceptujemy.

2. Żyjemy we wspaniałym świece

I ja wiem, jak paradoksalnie brzmi to w kontekście pandemii. Ale żyjemy w świecie, który mimo to daje nam ogrom możliwości i rozwiązań. Gdy w XIV wieku panowała w Europie epidemia dżumy życie codzienne tych ludzi i ich możliwości były nieporównywalnie bardziej przerażające. 

My dzisiaj mamy internet. Możemy się "spotykać" ze znajomymi i rodziną wirtualnie. Możemy zamawiać ulubione jedzenie z dostawą do domu. I nawet nowymi butami w tym domu możemy się cieszyć. Możemy w dużej mierze dalej pracować zdalnie. Mamy milion sposobów na to, by w tym czasie się nie nudzić i rozwijać. Nawet możemy dzięki live streamom w mszy uczestniczyć! Myślę, że warto to wszystko docenić. 

A do tego naukowcy z całego świata wspólnie pracują nad tym by było lepiej. Udostępniają wyniki naukowe, korzystają z dorobku medycyny i pracują z taką prędkością, że nic tylko bić im brawo. I to, że nauka rozwija się w takim tempie i daje coraz więcej szans i możliwości to też powód, by doceniać ten świat. 




3. Dywersyfikacja źródeł przychodu jest szalenie ważna 

I poduszka finansowa też. I pomysł na to, jak ogarniać swoją karierę zawodową także online. Myślę, że to cenna lekcja dla wielu przedsiębiorców, którzy dziś zmagają się z tym, jak będą wyglądać najbliższe miesiące ich działalności. Tak samo osoby bez umowy o pracę. To przerażająca rzeczywistość. I ogromnie współczuję każdemu, kto teraz poza zdrowiem swoim i swoich bliskich, musi się jeszcze zastanawiać, jakie to wszystko będzie mieć konsekwencje ze strony finansowej. 

Ale to cenna lekcja. By dbać o swoje finanse, gdy jest dobrze. Mieć zawsze poduszkę finansową "na czarną godzinę". Nie opierać swoich finansów tylko na jednym źródle. I w dzisiejszych czasach szukać sposobów na monetyzację swoich biznesów i wiedzy w formie online.

Ja wyciągam wnioski i szukam pomysłów na przyszłość, by w pewnej części zarabiać również online, by nie opierać się tylko na jednym źródle dochodów i czuć bezpieczeństwo finansowe. 

4. Mycie rąk jest ważne 

No śmieszki śmieszkami, że w końcu ludzie zaczęli myć ręce. Ale ja się przyznaję bez bicia, że jestem jedną z tych osób. Wiadomo, że w toalecie myłam ręce, ale zdecydowanie nie słuchałam Ryska z Klanu i nie myłam rączek przed każdym posiłkiem. Ani po powrocie do domu. Nigdy nie uświadamiałam sobie takiej potrzeby. 

A teraz wiem i myję. I to na pewno dobra zmiana i ważna lekcja! 

No i zaczęłam sobie uświadamiać istnienie zarazków wszędzie i obecnie absolutnie przeraża mnie chodzenie do komunii i nie do końca wiem, jak odnajdę się z tą nową świadomością, gdy z powrotem chodzenie do kościołów będzie bezpieczne. 




5. Ludzie są niesamowici! 

 I pewnie, że można skupiać się na tych, którzy dalej chodzą w skupiska ludzi, biją się w sklepach o ostatnią paczkę ryżu itd. 

Ale ja wolę się skupiać na tych, którzy są niesamowici! I to się widzi właśnie w takich trudnych czasach. Jak ludzie reagują- wspierają małe biznesy, promując je na swoich dużych kanałach, organizują darmowe warsztaty, szkolenia, sesje z jogą czy relaksacyjne, przygotowują zabawy dla dzieci, edukują i bawią. Bylebyśmy my wszyscy mieli co robić w domach! I to jest wspaniałe! 

I do tego ci wszyscy ludzie, którzy pracują, bo ich zawody tego wymagają i dbają o nasze bezpieczeństwo i o to, żeby było lepiej. I ci, którzy podejmują inicjatywy, by pomóc osobom starszym i zrobić dla nich zakupy. Jesteście niesamowici! 

6. Trzeba żyć na całego  

I może to lekcja, która w kontekście obecnego "zawieszenia" brzmi źle i szkodliwie. Ale pod żadnym pozorem nie zachęcam Was teraz do tego, by wszystko olać i wybrać się w podróż dookoła świata, bo przecież trzeba żyć na całego! Jasne, że nie. Teraz trzeba się dostosować do nowej rzeczywistości i szukać innych sposobów na to, by cieszyć się życiem. Tu i teraz.

Ale to dobra lekcja, by uświadomić sobie, że nie ma sensu odkładać życia na jutro. I czekać na lepszy moment. Bo lepszego może nie być. Jestem niesamowicie wdzięczna za to, że poleciałam na Sycylię i spełniłam swoje marzenie, zamiast odkładać to na moment, w którym będę miała więcej kasy/będzie lepsza pogoda/bo tak od razu po erasmusie/itd. I nie mogę przestać być za to wdzięczna. 

Pierwszy raz pomyślałam o tym, gdy zawaliło się Azure Window na Malcie, które chciałam zobaczyć, ale jakoś nigdy nie było odpowiedniego momentu. Dzisiaj przypomina mi o tym koronawirus. 

I wiem, że wszystkie moje przykłady są w kontekście podróży, ale to tylko przykłady. Chodzi o życie po prostu. O to by kochać i o tym mówić, by dbać o siebie, wysypiać się, jeść zdrowo, ruszać się (w domu przecież też można!), by w końcu zrobić kurs, na który nigdy nie ma czasu, by napisać książkę, jeśli to jest Twoim marzeniem- cokolwiek Ci chodzi po głowie. Nie odkładaj na potem, tylko szukaj nowych rozwiązań. Przecież zamiast iść na randkę do fancy restauracji, możesz z tą nowo poznaną osobą wypić wodę z cytryną (zamiast winka, żeby było zdrowiej) podczas wideorozmowy. Bo patrz punkt 2. 

7. Twoja lekcja

To tyle ode mnie. Ale jestem pewna, że każdy z Was ma swoje własne przemyślenia i chętnie je poznam. Wynieśmy jak najwięcej dobrego, z tego, co się dzieje! 


A wszystkie zdjęcia w tekście z mojej ostatniej podróży do Włoch. Bo jestem za nią ogromnie wdzięczna.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Twój dobre słowo, motywująca krytyka są dla mnie motorem do działania! Zostaw ślad po swojej obecności. :)

Copyright © 2014 Nikola Tkacz - blog lifestylowy , Blogger